REMIS W MILANÓWKU

Drużyna Rakovii 2007 I zagrała bardzo dobry mecz w  Milanówku z Naprzodem Brwinów w I LO Trampkarzy, choć tylko zremisowany 2:2 (1:1).

Jeszcze w czerwcu z tym zespołem dostaliśmy lekcję futbolu. Jednak potrafiliśmy wyciągnąć wnioski z dwóch porażek i znaleźć sposób na przeciwnika. Przede wszystkim walczyliśmy i chcieliśmy wygrać. Nie bez znaczenia było nasze ustawienie z wysoko grającym bramkarzem jako ostatnim stoperem, które uniemożliwiało gospodarzom ataki po groźnych podaniach prostopadłych. W tym meczu nasz bramkarz musiał wykazać się dobrą grą nogami, wyczuciem dystansu i odpowiednią reakcją na przedpolu. Zabraliśmy tym samym główny atut przeciwnikom- wejścia szybkich napastników w naszą strefę obrony po podaniach prostopadłych. Prawidłowo zagrała też linia obony, w odpowiednim momencie skracając lub wydłużając pole gry. Gdy objęliśmy prowadzenie po golu Piotrka Grodeckiego z rzutu wolnego, zawodnicy uwierzyli, że ten mecz można wygrać. Przeciwnik zdołał wyrównać pod koniec I połowy. W II części gry zagraliśmy odważniej i aktywniej w ofensywie. Mieliśmy swoje sytuacje do strzelenia bramek. Dobre zmiany dawali zawodnicy z ławki rezerwowych, których w tym meczu nie zabrakło. Dzięki wsparciu chłopców z 2007 II i Stasia Gryżewskiego była możliwość rotacji i korekt w ustawieniu. Gra zaczęła się układać po naszej myśli. Niestety jeden błąd i strata w strefie obrony dały bramkę przeciwnikom. Jednak nie przyjechaliśmy na mecz po to, żeby przegrać jak najniżej lecz wygrać. Zmiana ustawienia w końcowych minutach na bardziej ofensywne wiązało się z ryzykiem, które się opłaciło. Od tego momentu zaczął się nasz napór na bramkę Naprzodu i stworzyliśmy kilka sytuacji strzeleckich. Jedna z nich zakończyła się golem wyrównującym Bartka Korbacza po asyście Fabiana Kalety. Nareszcie zagraliśmy jak zespół, na dobrym poziomie, choć stać nas na więcej, co pokażemy w kolejnych spotkaniach.